Opowieść Vinciego, wraz z komentarzami, ze szkolenia Projektu Kraków, które odbyło się w 2008 roku.
„Wszystko zaczęło się od spotkania adeptów szkolenia przed budynkiem, w którym wszystko miało się odbyć. Po jakimś czasie przyszedł po nas Samuel, także szybko znaleźliśmy się pod salą szkolenia. Weszliśmy do środka gdzie przywitał nas Flair, Dionizos i nieznajoma Hb ( nie napisze numerka, bo najprawdopodobniej to forum ). Jak się później okazało owa HB to jest przez nią inwigilowane znajoma Samuela.
Szkolenie zaczęło się od wykładu na temat mowy ciała. Prowadził go Flair, uśmiechnięty, bardzo energiczny i sprawiający bardzo pozytywne wrażenie człowiek. Nie będę opowiadał treści wykładu, bo najprawdopodobniej Samuel go umieści na forum. Ogólnie wykład był niezwykle ciekawy i niejednemu PUA otworzyłby oczy na wiele pozornie nieistotnych rzeczy. Prowadzący potrafił zainteresować słuchacza i wciągnąć w dyskusję. Mogłoby się wydawać, że zajmuje się tym zawodowo (okazało się później, że tak rzeczywiście jest). Ponadto dostaliśmy listę książek, którą polecił nam Flair:
- Allan i Barbara Pease: „Mowa Ciała”
- Robert Cialdini: „Wywieranie wpływu na ludzi”
- Richard Bandler: „Z żab w księżniczki”
Kolejnym elementem był wykład Samuela na temat słownictwa i języka. Tutaj z drugiej strony prowadzący skupiał się w dużej mierze na teorii, konkretnych radach, do których przytaczał ciekawe przykłady. Widać było, że uczestnicy są zaciekawieni, a wszelkie wątpliwości są rozwiewane przez prowadzącego, a jeżeli to nie pomagało to sięgaliśmy do samego źródła, a mianowicie HB (która niemal przez cały wykład miała trochę nietęgą minę, czyżby się nie zgadzała z naszymi przekonaniami? ).
Następnie na „mównicę” wyszedł Dionizos. Z samego początku wydawał się trochę spięty i stremowany, ale wszystko mu przeszło po jakimś czasie i mówił bardzo konkretnie. Zaaplikował nam sporą dawkę szczegółowych rad i wskazówek, z których wcześniej sobie nie zdawałem sprawy.
Po wykładach przenieśliśmy się na rynek. Pierwszym klubem, do którego weszliśmy było Carpe Diem II. Tam podzieliliśmy się na grupki trzyosobowe i ruszyliśmy w pole. Mnie trafił się Flair i 4hunter. Niestety na początku w klubie nie było zbyt dużo ludzi i nie mogliśmy znaleźć targetów, a to dobrze bawiliśmy się na parkiecie i budowaliśmy sobie SP . Po jakimś czasie podszedłem parę siedzących setów, ale nie było żadnych ciekawych efektów.
Następnie przenieśliśmy się do Midgardu, gdzie nie ukrywam można było nieźle podziałać. Niestety nie wszystkich tam wpuścili i musieliśmy się udać do Prozaika.
Tutaj również nie było powalającej liczby osób. Głównie wymieniałem swoje poglądy z Samuelem oraz Dionizosem, co nie ukrywam otworzyło mi oczy na parę ważniejszych spraw. Z istotniejszych rzeczy, które się w tym klubie działy to moje podejście pod czujnym okiem Dionizosa, który był wyraźnie pod wrażeniem mojego stylu i sposobu prowadzenia rozmowy z Hb i UG, które z początku, co tu dużo ukrywać, miały niezbyt pozytywne nastawienie do mojego podejścia. Dostałem następnie solidny feedback i zmyliśmy się do Kitchu.
W związku z tym, że godzina była już dosyć późna, a jeden z kursantów, z którym miałem jechać do domu zbierał się już, udało mi się podejść tylko dwa razy. Jedno z nich tak jak przedtem było pod okiem jednego z prowadzących, tym razem Samuela. Głównie ja rozmawiałem z dwusetem. Sytuacja była o tyle zabawna, że w połowie rozmowy przyszli ich BF i chcieli iść do domu. Za radą Samuela, zignorowałem ich totalnie, co ku mojemu zdziwieniu zrobiły również obydwie HB. Dopiero . Kolejne jak skończyłem rozmowę i pożegnałem się odeszły z nimi podejście było już ze skrzydłującym Samuelem. Otwarł on Norweżki, które studiowały w Krakowie. Sytuacja toczyła się dobrze, oczywiście pozytywna reakcja na kapelusz Samuela, który po chwili wylądował na głowie jednej HB. Dosyć szybko wyizolowałem swój target, co później mi wypomniał Samuel (ponoć zrobiłem to zbyt szybko). Z boku obserwował mnie Flair, który ponoć dawał mi wyraźne znaki, abym więcej . Po chwili kinetyzował. Ja tego nie widziałem, bo byłem zajęty HB podszedł chwycił moją rękę i położył ją na HB. Niestety musiałem przerwać akcję, ponieważ jak już wcześniej wspomniałem mój znajomy się zbierał do domu. Jak później mi sugerował Flair ta akcja szybko zmierzała do ONS.
Później rozjechaliśmy się do domów, a pierwszy oficjalny Bootcamp – Projektu Kraków został zakończony.
Jeżeli będę miał możliwość i czas z pewnością zdecyduje się na kolejny tego typu wypad.
Pozdrawiam,
Vinci”
„
Vinci, z tego co zauważyłem szkolenie było dla ciebie owocne i dużo z niego wyniosłeś. Podejście -> feedback, świetna sprawa, można dzięki temu dużo poprawić i zmienić w swojej grze, a cała reszta to zabawa.
Jestem za organizowaniem tego typu spotkań częściej. Dobrze by było również gdyby pojawiły się materiały.
Pozdro.
Basserman”
„Vinci fajny FR i osobiscie sie ciesze że osoba z którą sarguje na co dzien zdobywa doswiadczenie od najlepszych, mam nadzieję że i mnie będzie dane wziąść udział w takim bootcampie:) Mam pewną uwagę(spoko pozytywną ), przypadkowo spotkałem w klubie całą ekipę Vinciego, czyli szkoleniowców i reszte biorących udziałw tym spotkaniu, jedno mogę powiedzieć na pewno, inner game mieliście w***, wszyscy uśmiechnięci i pozytywnie nastawieni. Laski tylko czekały aż je otworzycie. Oby tak dalej.
pozdrwiam
white”
10 cze 2009
9 cze 2009
Szkolenia Samuela i Julii
Wkrótce pojawi się nowa oferta w zakresie kursów podrywania kobiet. Oferta będzie zawierać kilka możliwości wyboru – od kilku tysięcy złotych do kilkudziesięciu złotych.
Oferta będzie oparta o moje pomysły, zarówno w kwestii najwydajniejszej organizacji szkolenia, jak i tego, co mężczyzna powinien przede wszystkim wiedzieć, jaki powinien być i jak wyglądać, aby odnosić sukcesy w relacjach z kobietami.
Głównym instruktorem będzie jednak dobrze znana z forum uwodzeniekobiet.fora.pl julia. Oprócz niej będzie uczestniczyło kilka innych osób spośród grupy najbardziej znanych forumowiczów zajmujących się pewnym elementem oferty.
Ktoś może zadać pytanie dlaczego ja nie będę prowadził tych szkoleń skoro je opracowuję. Powodów jest kilka:
1. Pierwszy jest dość banalny. Mam pracę, którą bardzo lubię i nie starczyłoby mi czasu na prowadzenie szkoleń, julia natomiast może pogodzić czasowo wszystkie sprawy.
2. Wykonuję dość prestiżową pracę w sektorze, w którym byłoby mi bardzo trudno pogodzić obecną pracę z prowadzeniem takich szkoleń. Dlatego muszę pozostać jak najbardziej anonimowy.
3. Kobieta instruktor może dużo lepiej wczuć się w odczucia kobiet, do których podchodzą uczestnicy i zapewnić wnikliwszą analizę oraz pomoc.
4. Julia będzie mogła pivotować w trakcie szkoleń, a prawdziwa pivotka jest dużo skuteczniejsza niż jakikolwiek skrzydłowy (http://www.uwodzeniekobiet.fora.pl/fr-pua-best-of,35/fr-narsisus-dagnessiss,6567.html).
5. Julia zadba nie tylko o szkolenie, ale także o Wasz wizerunek. Sprawi, że staniecie się atrakcyjniejsi. (http://www.uwodzeniekobiet.fora.pl/life-style,33/faq-ubrania-i-higiena,2023.html)
6. W niektórych miastach pojawia się problem z wchodzeniem do klubów przez dużą grupę mężczyzn, bez żadnej kobiety. Ta tendencja będzie się w Polsce pogłębiać. Rozmawiałem o tym z Mehowem, jednym z kilku najbardziej cenionych na świecie instruktorów uwodzenia.
7. Julia potrafi odciąć się od tak zwanych „oficjalnych wersji” i powiedzieć co naprawdę kobiety czują i myślą o mężczyznach, co je kręci, a co mierzi. Niewiele kobiet potrafi być w tym temacie w pełni szczerych.
8. Julia oficjalnie dzierży tytuł największej bitch na uwodzeniekobiet.fora.pl.
Julia już od wielu lat była proszona przez jej znajomych (mężczyzn i kobiety) o pomoc w zakresie relacji męsko-damskich. Ja poznałem ją lepiej gdy mieszkałem w obcym kraju, byłem po długim, nieudanym związku, z którym wiązałem duże nadzieje. Miałem wtedy bardzo dużo problemów. Forum uwodzeniekobiet.fora.pl trochę mi pomogło, ale tak naprawdę jego największą pomocą było to, że poznałem julię. Często rozmawialiśmy przez Skype’a. Opisywałem jej każde moje podejście, a ona mi radziła. Dużą część tego, co wiem o kobietach dzisiaj, zawdzięczam julii.
Ver, czyli oficjalnie osoba, która pomogła na uwodzeniekobiet.fora.pl najwięcej (ma najwięcej pochwał), to znajomy julii. Ver wielokrotnie korzystał z pomocy julii i w bardzo dużej mierze jej zawdzięcza swoją dzisiejszą silną i zdecydowaną postawę. To ona zmieniła go z AFC w vera który jest znany w internecie. Wiele z jego rad udzielanych forumowiczom powstało na podstawie tego, czego nauczyła go julia.
Przejdźmy teraz do tego czego julia będzie uczyć, czyli tego, co ja uważam za najlepsze rozwiązanie w tym temacie. Nie jest to łatwy wybór, bo potrzeby zależą od konkretnej osoby, oraz od kobiet, które chce się podrywać. Mój wybór opiera się na statystykach i konkretnych rozwiązaniach, które mają działać, czyli tym czym zajmuję się w swojej codziennej pracy. Wybór opiera się także na wielu relacjach ze szkoleń osób, które poznałem. Po pierwsze mówimy „nie” wszelkiego rodzaju wykładom. Uczący się mało z nich korzystają, przysypiają i tracą energię.
Typowe szkolenie będzie składało się z 4 części. Pierwszy wieczór będzie bezstresowym wprowadzeniem w podrywanie. Julia przedstawi 3 najistotniejsze zagadnienia w postaci 15 minutowych streszczeń. Jakie to zagadnienia i dlaczego opiszę w kolejnych paragrafach. Będą one przeplatane rozmowami z kursantami na temat ich życia i doświadczeń, aby julia mogła dostosować dalszą część do ich konkretnych potrzeb. Następnie julia będzie pivotować, czyli pomagać osobiście w podrywaniu. W trakcie drugiej części julia poświęci swój czas na poprawę wizerunku kursantów. Odwiedzicie sklepy z ubraniami, może fryzjera lub kosmetyczkę. Poprawi Wasz wygląd, atrakcyjność dla kobiet, tak aby one chciały Was poznawać. Oczywiście wspólne zakupy mogą być świetną okazją do podrywania kobiet. Jestem jednak niechętny typowemu pomysłowi dla szkoleń, tak zwanego day-game, czyli stadnego, uganiania się po galeriach za kobietami. Trzeci etap to samodzielne podrywanie przez kursantów w sobotni wieczór. W trakcie niego, julia będzie obserwatorką zastanawiającą się co czują kobiety, do których podchodzicie i co możecie zmienić, aby ukierunkować interakcje na tory, o których marzycie. Czwarty etap to spokojna niedzielna rozmowa przy kawie, czas na komentarze i szczegółowe pytania kursantów.
Pierwszy temat do omówienia to kwestia strachu przed kobietami. Przytoczę tutaj najpierw krótką historię, którą usłyszałem od narsisusa o jego początkach w podrywaniu. Narsisus miał wówczas dwóch kolegów, obaj pracowali jako marines. Nie znali żadnych technik uwodzenia, byli jednak bardzo skuteczni, bo dla nich sytuacja stresowa to taka, w której oni mają zabić kogoś, albo ktoś może zabić ich. W klubie nikt Was nie zabije, a większość z Was ma ogromną przewagę na prawie każdą kobietą. Mimo tego, tak często mężczyźni się ich boją. Mężczyźni, którzy osiągnęli bardzo dużo w swoim życiu zawodowych, boją się dwudziestolatki, która w swoim życiu nie osiągnęła prawie nic. Jak to podchodzenie przez mężczyzn wygląda z perspektywy kobiety? Co one czują wtedy? Co czują, gdy nikt nie podchodzi? Julia Wam o tym opowie.
Kolejnym elementem szkolenia będzie skrócony kurs mowy ciała. Dlaczego BL jest taki ważny? To nie ma znaczenia „dlaczego”. Ważne żebyście mieli taki, aby osiągnąć swój cel. W wielu wypadkach bierze się on z nastawienia i humoru. Warto jednak być go świadomym i umieć skorygować gdy może Wam to pomóc.
Eskalacja kina to sprawa najważniejsza. Jest to też ulubiony temat julii. Nie będę tutaj o tym pisać. Możecie przeczytać jeden z najbardziej chwalonych na forum postów: http://www.uwodzeniekobiet.fora.pl/forum-ogolne,6/eskalacja-kina,4091.html
Szkolenie będzie dostępne tylko dla osób powyżej 21 roku życia, które zdały maturę i przejdą proces weryfikacji przez telefon.
Dalsze szczegóły wkrótce.
Oferta będzie oparta o moje pomysły, zarówno w kwestii najwydajniejszej organizacji szkolenia, jak i tego, co mężczyzna powinien przede wszystkim wiedzieć, jaki powinien być i jak wyglądać, aby odnosić sukcesy w relacjach z kobietami.
Głównym instruktorem będzie jednak dobrze znana z forum uwodzeniekobiet.fora.pl julia. Oprócz niej będzie uczestniczyło kilka innych osób spośród grupy najbardziej znanych forumowiczów zajmujących się pewnym elementem oferty.
Ktoś może zadać pytanie dlaczego ja nie będę prowadził tych szkoleń skoro je opracowuję. Powodów jest kilka:
1. Pierwszy jest dość banalny. Mam pracę, którą bardzo lubię i nie starczyłoby mi czasu na prowadzenie szkoleń, julia natomiast może pogodzić czasowo wszystkie sprawy.
2. Wykonuję dość prestiżową pracę w sektorze, w którym byłoby mi bardzo trudno pogodzić obecną pracę z prowadzeniem takich szkoleń. Dlatego muszę pozostać jak najbardziej anonimowy.
3. Kobieta instruktor może dużo lepiej wczuć się w odczucia kobiet, do których podchodzą uczestnicy i zapewnić wnikliwszą analizę oraz pomoc.
4. Julia będzie mogła pivotować w trakcie szkoleń, a prawdziwa pivotka jest dużo skuteczniejsza niż jakikolwiek skrzydłowy (http://www.uwodzeniekobiet.fora.pl/fr-pua-best-of,35/fr-narsisus-dagnessiss,6567.html).
5. Julia zadba nie tylko o szkolenie, ale także o Wasz wizerunek. Sprawi, że staniecie się atrakcyjniejsi. (http://www.uwodzeniekobiet.fora.pl/life-style,33/faq-ubrania-i-higiena,2023.html)
6. W niektórych miastach pojawia się problem z wchodzeniem do klubów przez dużą grupę mężczyzn, bez żadnej kobiety. Ta tendencja będzie się w Polsce pogłębiać. Rozmawiałem o tym z Mehowem, jednym z kilku najbardziej cenionych na świecie instruktorów uwodzenia.
7. Julia potrafi odciąć się od tak zwanych „oficjalnych wersji” i powiedzieć co naprawdę kobiety czują i myślą o mężczyznach, co je kręci, a co mierzi. Niewiele kobiet potrafi być w tym temacie w pełni szczerych.
8. Julia oficjalnie dzierży tytuł największej bitch na uwodzeniekobiet.fora.pl.
Julia już od wielu lat była proszona przez jej znajomych (mężczyzn i kobiety) o pomoc w zakresie relacji męsko-damskich. Ja poznałem ją lepiej gdy mieszkałem w obcym kraju, byłem po długim, nieudanym związku, z którym wiązałem duże nadzieje. Miałem wtedy bardzo dużo problemów. Forum uwodzeniekobiet.fora.pl trochę mi pomogło, ale tak naprawdę jego największą pomocą było to, że poznałem julię. Często rozmawialiśmy przez Skype’a. Opisywałem jej każde moje podejście, a ona mi radziła. Dużą część tego, co wiem o kobietach dzisiaj, zawdzięczam julii.
Ver, czyli oficjalnie osoba, która pomogła na uwodzeniekobiet.fora.pl najwięcej (ma najwięcej pochwał), to znajomy julii. Ver wielokrotnie korzystał z pomocy julii i w bardzo dużej mierze jej zawdzięcza swoją dzisiejszą silną i zdecydowaną postawę. To ona zmieniła go z AFC w vera który jest znany w internecie. Wiele z jego rad udzielanych forumowiczom powstało na podstawie tego, czego nauczyła go julia.
Przejdźmy teraz do tego czego julia będzie uczyć, czyli tego, co ja uważam za najlepsze rozwiązanie w tym temacie. Nie jest to łatwy wybór, bo potrzeby zależą od konkretnej osoby, oraz od kobiet, które chce się podrywać. Mój wybór opiera się na statystykach i konkretnych rozwiązaniach, które mają działać, czyli tym czym zajmuję się w swojej codziennej pracy. Wybór opiera się także na wielu relacjach ze szkoleń osób, które poznałem. Po pierwsze mówimy „nie” wszelkiego rodzaju wykładom. Uczący się mało z nich korzystają, przysypiają i tracą energię.
Typowe szkolenie będzie składało się z 4 części. Pierwszy wieczór będzie bezstresowym wprowadzeniem w podrywanie. Julia przedstawi 3 najistotniejsze zagadnienia w postaci 15 minutowych streszczeń. Jakie to zagadnienia i dlaczego opiszę w kolejnych paragrafach. Będą one przeplatane rozmowami z kursantami na temat ich życia i doświadczeń, aby julia mogła dostosować dalszą część do ich konkretnych potrzeb. Następnie julia będzie pivotować, czyli pomagać osobiście w podrywaniu. W trakcie drugiej części julia poświęci swój czas na poprawę wizerunku kursantów. Odwiedzicie sklepy z ubraniami, może fryzjera lub kosmetyczkę. Poprawi Wasz wygląd, atrakcyjność dla kobiet, tak aby one chciały Was poznawać. Oczywiście wspólne zakupy mogą być świetną okazją do podrywania kobiet. Jestem jednak niechętny typowemu pomysłowi dla szkoleń, tak zwanego day-game, czyli stadnego, uganiania się po galeriach za kobietami. Trzeci etap to samodzielne podrywanie przez kursantów w sobotni wieczór. W trakcie niego, julia będzie obserwatorką zastanawiającą się co czują kobiety, do których podchodzicie i co możecie zmienić, aby ukierunkować interakcje na tory, o których marzycie. Czwarty etap to spokojna niedzielna rozmowa przy kawie, czas na komentarze i szczegółowe pytania kursantów.
Pierwszy temat do omówienia to kwestia strachu przed kobietami. Przytoczę tutaj najpierw krótką historię, którą usłyszałem od narsisusa o jego początkach w podrywaniu. Narsisus miał wówczas dwóch kolegów, obaj pracowali jako marines. Nie znali żadnych technik uwodzenia, byli jednak bardzo skuteczni, bo dla nich sytuacja stresowa to taka, w której oni mają zabić kogoś, albo ktoś może zabić ich. W klubie nikt Was nie zabije, a większość z Was ma ogromną przewagę na prawie każdą kobietą. Mimo tego, tak często mężczyźni się ich boją. Mężczyźni, którzy osiągnęli bardzo dużo w swoim życiu zawodowych, boją się dwudziestolatki, która w swoim życiu nie osiągnęła prawie nic. Jak to podchodzenie przez mężczyzn wygląda z perspektywy kobiety? Co one czują wtedy? Co czują, gdy nikt nie podchodzi? Julia Wam o tym opowie.
Kolejnym elementem szkolenia będzie skrócony kurs mowy ciała. Dlaczego BL jest taki ważny? To nie ma znaczenia „dlaczego”. Ważne żebyście mieli taki, aby osiągnąć swój cel. W wielu wypadkach bierze się on z nastawienia i humoru. Warto jednak być go świadomym i umieć skorygować gdy może Wam to pomóc.
Eskalacja kina to sprawa najważniejsza. Jest to też ulubiony temat julii. Nie będę tutaj o tym pisać. Możecie przeczytać jeden z najbardziej chwalonych na forum postów: http://www.uwodzeniekobiet.fora.pl/forum-ogolne,6/eskalacja-kina,4091.html
Szkolenie będzie dostępne tylko dla osób powyżej 21 roku życia, które zdały maturę i przejdą proces weryfikacji przez telefon.
Dalsze szczegóły wkrótce.
1 cze 2009
Subtelność manipulacji
Manipulacja, czy też jeśli ktoś nie lubi tego słowa, wpływ na ludzi powinien być subtelny. Tym subtelniejszy im manipulowana osoba jest bardziej doświadczona w socjotechnikach (świadomie lub instynktownie). Większość tak zwanych uwodzicieli ma z tym ogromne problemy. Można przejrzeć ich podejścia bez żadnego wysiłku i wątpliwości. Bierze się z to często z szybkości z jaką próbują nadgonić ogromne zaległości związane z interakcjami międzyludzkimi. Aby dobrze manipulować nie wystarczy przeczytać odpowiednią technikę. Potrzebna jest wrodzona inteligencja (choć sztuczna lepsza niż żadna), wiedza ogólna, umiejętności ekspresji, a także pewnego rodzaju aktorstwa. Ostatnio wyraźnie zauważam także z jak małą subtelnością manipulują księża, którym brakuje wspomnianych atrybutów oraz nieprzeszkoleni kandydaci na polityków.
Poniżej załączam link do piosenki, którą uważam za bardzo dobry przykład odpowiednio subtelnej, choć zdecydowanej manipulacji. Możecie pisać jakie elementy manipulacji w niej dostrzegacie.
Akurat "Do prostego człowieka"
Poniżej załączam link do piosenki, którą uważam za bardzo dobry przykład odpowiednio subtelnej, choć zdecydowanej manipulacji. Możecie pisać jakie elementy manipulacji w niej dostrzegacie.
Akurat "Do prostego człowieka"
29 maj 2009
Prawdopodobnie będą szkolenia Projektu Kraków
Po ostatnich moich rozmowach z jedna z osób z Projektu mogę Was poinformować, że Projekt Kraków najprawdopodobniej rozpocznie serię szkoleń, kursów i konsultacji. Na razie nie zdradzamy szczegółów, ale mamy kilka nowatorskich pomysłów zwłaszcza w kwestiach organizacyjnych, które nie były do tej pory stosowane w szkoleniach na temat uwodzenia, a przynajmniej nie w Polsce. Szkolenia będą się odbywały w 3-5 różnych miastach.
11 maj 2009
Wyniki ankiety - kiedy straciłeś(aś) cnotę
Najpierw suche fakty. Zapytaliśmy o wiek utraty cnoty i dostaliśmy następujące odpowiedzi:
przed 16 rokiem życia 7 (10%)
16 - 18 20 (30%)
19 - 21 11 (16%)
22 - 24 7 (10%)
po 24 roku życia 3 (4%)
to jeszcze przede mną 17 (26%).
Wnioski z tego są dwa. Polacy tracą dziewictwo pod koniec szkoły średniej, a po drugie mamy dużo prawiczków odwiedzających naszą stronę.
przed 16 rokiem życia 7 (10%)
16 - 18 20 (30%)
19 - 21 11 (16%)
22 - 24 7 (10%)
po 24 roku życia 3 (4%)
to jeszcze przede mną 17 (26%).
Wnioski z tego są dwa. Polacy tracą dziewictwo pod koniec szkoły średniej, a po drugie mamy dużo prawiczków odwiedzających naszą stronę.
29 mar 2009
Eskalacja kina
Dużo różnych osób miało swój wpływ na moje przekonania dotyczące uwodzenia. Wszystkich nie sposób wymienić, ale wszystkim dziękuję. Trzy główne źródła to pliki video z warsztatów Mysterego, rozmowy z Julią i liczne imprezy z moimi skrzydłowymi. Chwała im za to. Niektóre zdania pochodzą wprost z korespondencji z Julią.
Kluczem uwodzenia jest eskalacja kina. Wszystkie istniejące schematy uwodzenia skupiają się na tym co mówić (Mystery, Style, DeAngelo, Swingcat), jak się zachowywać (BadBoy) albo kim być (nowe RSD). Moim zdaniem jest to błędem, a już conajmniej poważną luką. Wiele razy widziałem gości którzy łamali najbardziej podstawowe założenia PUA, nie wiedząc o nich. Mieli fatalne teksty, BL i inner game. Mimo tego osiągali to co chcieli, bo eskalowali kino. Pewnym podstawowym faktem jest to, że nawet jeśli kobieta powstrzymuje nas przed eskalacją kina to i tak bardzo podnosimy swoją wartość eskalując. Dobrze jednak przemyśleć i uporządkować kilka rzeczy. A więc moja metoda składa się z następujących faz:
1. Kino aseksualne
Zaczynamy kinetyzować już podchodząc do kobiety. Robimy to jednak w taki sposób aby jej świadomość nie odbierała naszego dotyku jako dobierania się do niej. Dla podświadomości jednak każdy dotyk jest dotykiem. Podświadomość wysyła bodźce zaufania i ciepła na tym etapie. Możemy kinetyzować aseksualnie na kilka sposobów. W warunkach klubowotanecznych można przybić piątkę. Robimy to od niechcenia, podnosząc dłoń, ale odwracając głowę lekko w drugą stronę i dół. Mówimy lub krzyczymy „Piątka” i czekamy ... często popatrzy się ze zdziwieniem lub uśmieszkiem na Ciebie i nic nie robi ... ty zamierasz i czekasz z uniesioną dłonią. Ona przybija. Wtedy łapiesz ją i już przechodzisz do drugiej fazy. W praktyce, w grze na parkiecie zwykle zaczynam od kolejnej fazy.
W wypadku setów stolikowych lub stojących zaczynasz od ramion. Podchodzisz do dwusetu i kładziesz swoje dłonie na ich ramionach. Możesz też w trakcie rozmowy musnąć jej ramiona zgadzając się lub nie zgadzając z tym co ona mówi, śmiejąc się z tego co mówi lub przerywając jej jak mówi. Kładziesz dłoń na jej dłoni, gdy próbujesz ją do czegoś przekonać albo jej przerywasz zmieniając temat. Udajesz, że zauważyłeś pyłek na jej policzku, dotykasz ją delikatnie w ten policzek i muskasz zbliżając swoją twarz do jej twarzy. Jedną ręką przytrzymujesz ją za brodę a drugą dotykasz policzka. Poprawiasz delikatnie jej ubrania, na przykład kołnierzyk bluzki, kurtkę gdy pada lub się coś przestawiło itd. Głaszczesz ją po głowie, mówiąc grzeczna dziewczynka, jeśli zrobi to o co ją poprosiłeś. Dotykasz po policzku lub ramieniu sprawdzając czy jest bardzo ciepły (np. od zmęczenia) lub zimny. Robiąc to mówisz coś w stylu: „widzę że jesteś zmęczona/ zimno ci/ itd.” Zakładając, że są powody aby było za zimno lub za ciepło sprawdzasz co parę minut czy już jest lepiej. Jeżeli jest zmęczona np. po tańcu robisz krótki masaż zbolałych mięśni. Oczywiście, naucz się chociaż trochę jak masuje się mięśnie aby je zrelaksować. Sprawdzają się też wszelkie rutyny z kinem powodujące obejmowanie się (otwieracz na przyjaciół z piaskownicy) lub dotykanie dłoni (wróżenie z ręki).
Kluczową kwestią w tej fazie jest to aby zajmować jej logiczną część umysłu gdy kinetyzujesz. Dlatego kino musi być następstwem tego co robisz, do niej mówisz lub co ona mówi.
2. Kino dominujące
Dalsza eskalacja polega na prowadzeniu jej, narzuceniu swojej woli. W warunkach tanecznoklubowych zaraz po przybiciu piątki podnosisz jej dłoń i kręcisz nią pirueta, po czym zaczynasz tańczyć. W innych warunkach łapiesz jej dłoń i prowadzisz w inne miejsce klubu, np. do tańca lub do kogoś – patrz moja rutyna na odczytywanie BL w metody i techniki lub przebiegając ulicę. Możesz też prowadzić ją w tłumie ludzi, naciskając ręką jej plecy. Kolejną opcją, w miejscach gdzie jest głośno, jest tak zwany claw, czyli objęcie jej w talii i przyciśnięcie do siebie z okazji tego, że nie możesz usłyszeć co mówi. Robisz wam zdjęcie obejmując ją. W tej fazie kluczem jest to że zwykle można wykorzystać elementy które na pierwszy rzut oka wydają się działać przeciwko nam, takie jak hałas i obecność innych ludzi. Dominujesz kinem, a więc wprowadzasz ją w swój świat. Zmieniasz otoczenie i warunki, wymuszając te zmiany kinem.
3. Kino seksualne nieświadome
W warunkach tanecznych po prostu zaczynasz coraz namiętniej tańczyć, skracając dystans. Swoimi dłońmi baw się jej dłońmi. W warunkach rozmowy, eskaluj w stronę głowy. Dotykaj jej w kontekście rozmowy. Jeśli z czymś się zgadzasz to obejmuj jej włosy i policzek dłonią. Przerywając jej, kładź rękę na jej udzie na krótką chwilę. Opowiadając dotykasz jej ciała. Jeśli na przykład mówisz o urywaniu uszu w Kung Fu, to chwytasz jej ucho. Dalej możesz sprawdzać czy ma zimne policzki, gorące czoło. Odchodząc od niej (np. po szklankę lub do łazienki) przejeżdżaj swoją dłonią po talii lub karku. Jeśli coś dla niej zrobisz, jak na przykład podanie szklanki, wskazuj swój policzek i domagaj się pocałunku. Podobnie jeśli ona dla ciebie coś zrobi to ty całujesz ją w policzek. Robisz wam zdjęcie mówiąc jej aby pocałowała cię w policzek, jeszcze lepiej żeby zrobił to za ciebie skrzydłowy. Jeśli rozmawiacie o urodzie, odchudzaniu się itp. to kładziesz swoją rękę na jej brzuchu (przez ubranie) oceniając pozytywnie jego kształt. Bierzesz jej rękę aby oglądnąć jej pierścionki, możesz dodać rutynę opisując co oznacza noszenie pierścieni na różnych palcach. Można zastosować rutynę na sprawdzanie zaufania.
Na tym etapie werbalnie odnosisz się do jej ciała w kontekście w którym jesteś osobą obserwującą. Każesz więc sobie pokazywać wszelką biżuterię na uszach, języku i brzuchu. To samo z tatuażami, bliznami czy czymkolwiek innym. To samo w drugą stronę. Możesz więc spytać ją o opinię na temat wody kolońskiej którą masz na szyi. Uważaj jednak w tą stronę, aby nie wyjść na kogoś kto robi co może żeby przyciągnąć do siebie uwagę. Na tym poziomie może zacząć się udawanie, że nie jest taka łatwa. Pamiętaj więc, że prawdziwą odmową kina jest oburzenie, często połączone z odejściem. Jeśli po prostu spycha z siebie twoje ręce to jest to wyłącznie jej gra. Dajesz się więc zepchnąć i po chwili ponownie eskalujesz.
4. Kino seksualne świadome
Ta faza to robienie podobnych rzeczy co wcześniej, ale dla nich samych, bez żadnego kontekstu. Operuj dłońmi wokół karku, szyi, uszu, policzków, ust, włosów, bawiąc się nimi lub szarpiąc lekko do tyłu. Kiedy dotykasz głowy kobiety, jej karku, to ona jest wręcz obezwładniona, chce żeby to trwało i żeby koniecznie się powtórzyło. Oczywiście trzeba to zrobić we właściwy sposób. W cudowny sposób. Dotknij końcówek jej włosów, potem nieco wyżej, bliżej głowy, muśnij swoimi palcami jej kark, tak, żeby poczuła dotyk wyraźnie, ale nie za mocno. Kiedy dotkniesz jej karku wykorzystaj to, że twoja dłoń jest duża, a jej kark niewielki i pozwól, żeby twój kciuk dotknął tego wrażliwego miejsca za uchem. Dłońmi jeździj po jej rękach coraz wyżej. W warunkach tanecznych wciskaj swoją nogę w jej krocze. Ustawiaj ją przed sobą tak, aby członek był na jej pośladkach. Przesuwaj jej dłońmi po jej piersiach i swoich pośladkach lub udach. W końcowej części tej fazy dotykasz swoimi dłońmi jej pośladków.
Do kina dodajesz werbalne podteksty dotyczące całowania się i pieszczenia, ewentualnie seksu, ale niezbyt mocne. Na przykład dajesz jej napić się ze swojej szklanki, po czym gdy to zrobi to mówisz, że pośredni pocałunek macie już za sobą. Mówisz jej, że wygląda tak jakby chciała cię pocałować. Jeśli pali, to gdy skończy podaj jej tic-taca lub gumę do żucia. W momencie w którym je przyjmuje powiedz: „to jakbyśmy się mieli później całować”.
5. KC
Jedna ręka na kark, druga na policzek, patrzę się trochę agresywnie i całuję. Koniec kropka. Wszelkie werbalne KC dla mnie się gorzej sprawdzają.
6. FC
Prowadzę do sytuacji w której całujemy się w wygodnej pozycji, zwykle leżącej. Zaczynam jeździć ręką po jej ciele, najpierw przez ubrania potem pod nimi. Całują ją po szyi i dekolcie. Stopniowo rozbieram emanując silne stany seksualne. Jeśli pojawia się LMR zwalczam go zwykle dokładnie tak jak opisuje Mystery. Kocham LMR : ).
Dodam jeszcze tylko, że jeśli rozstaję się i spotykam ponownie to zakładam, że muszę wznowić eskalację od jednej fazy w tył w porównaniu do tego na czym skończyłem. Jeśli HB jest jakąś znajomą znajomego, albo miała cokolwiek ze mną do czynienia, np. jest efektem net game to na powitanie od razu całuję ją w policzki.
Kluczem uwodzenia jest eskalacja kina. Wszystkie istniejące schematy uwodzenia skupiają się na tym co mówić (Mystery, Style, DeAngelo, Swingcat), jak się zachowywać (BadBoy) albo kim być (nowe RSD). Moim zdaniem jest to błędem, a już conajmniej poważną luką. Wiele razy widziałem gości którzy łamali najbardziej podstawowe założenia PUA, nie wiedząc o nich. Mieli fatalne teksty, BL i inner game. Mimo tego osiągali to co chcieli, bo eskalowali kino. Pewnym podstawowym faktem jest to, że nawet jeśli kobieta powstrzymuje nas przed eskalacją kina to i tak bardzo podnosimy swoją wartość eskalując. Dobrze jednak przemyśleć i uporządkować kilka rzeczy. A więc moja metoda składa się z następujących faz:
1. Kino aseksualne
Zaczynamy kinetyzować już podchodząc do kobiety. Robimy to jednak w taki sposób aby jej świadomość nie odbierała naszego dotyku jako dobierania się do niej. Dla podświadomości jednak każdy dotyk jest dotykiem. Podświadomość wysyła bodźce zaufania i ciepła na tym etapie. Możemy kinetyzować aseksualnie na kilka sposobów. W warunkach klubowotanecznych można przybić piątkę. Robimy to od niechcenia, podnosząc dłoń, ale odwracając głowę lekko w drugą stronę i dół. Mówimy lub krzyczymy „Piątka” i czekamy ... często popatrzy się ze zdziwieniem lub uśmieszkiem na Ciebie i nic nie robi ... ty zamierasz i czekasz z uniesioną dłonią. Ona przybija. Wtedy łapiesz ją i już przechodzisz do drugiej fazy. W praktyce, w grze na parkiecie zwykle zaczynam od kolejnej fazy.
W wypadku setów stolikowych lub stojących zaczynasz od ramion. Podchodzisz do dwusetu i kładziesz swoje dłonie na ich ramionach. Możesz też w trakcie rozmowy musnąć jej ramiona zgadzając się lub nie zgadzając z tym co ona mówi, śmiejąc się z tego co mówi lub przerywając jej jak mówi. Kładziesz dłoń na jej dłoni, gdy próbujesz ją do czegoś przekonać albo jej przerywasz zmieniając temat. Udajesz, że zauważyłeś pyłek na jej policzku, dotykasz ją delikatnie w ten policzek i muskasz zbliżając swoją twarz do jej twarzy. Jedną ręką przytrzymujesz ją za brodę a drugą dotykasz policzka. Poprawiasz delikatnie jej ubrania, na przykład kołnierzyk bluzki, kurtkę gdy pada lub się coś przestawiło itd. Głaszczesz ją po głowie, mówiąc grzeczna dziewczynka, jeśli zrobi to o co ją poprosiłeś. Dotykasz po policzku lub ramieniu sprawdzając czy jest bardzo ciepły (np. od zmęczenia) lub zimny. Robiąc to mówisz coś w stylu: „widzę że jesteś zmęczona/ zimno ci/ itd.” Zakładając, że są powody aby było za zimno lub za ciepło sprawdzasz co parę minut czy już jest lepiej. Jeżeli jest zmęczona np. po tańcu robisz krótki masaż zbolałych mięśni. Oczywiście, naucz się chociaż trochę jak masuje się mięśnie aby je zrelaksować. Sprawdzają się też wszelkie rutyny z kinem powodujące obejmowanie się (otwieracz na przyjaciół z piaskownicy) lub dotykanie dłoni (wróżenie z ręki).
Kluczową kwestią w tej fazie jest to aby zajmować jej logiczną część umysłu gdy kinetyzujesz. Dlatego kino musi być następstwem tego co robisz, do niej mówisz lub co ona mówi.
2. Kino dominujące
Dalsza eskalacja polega na prowadzeniu jej, narzuceniu swojej woli. W warunkach tanecznoklubowych zaraz po przybiciu piątki podnosisz jej dłoń i kręcisz nią pirueta, po czym zaczynasz tańczyć. W innych warunkach łapiesz jej dłoń i prowadzisz w inne miejsce klubu, np. do tańca lub do kogoś – patrz moja rutyna na odczytywanie BL w metody i techniki lub przebiegając ulicę. Możesz też prowadzić ją w tłumie ludzi, naciskając ręką jej plecy. Kolejną opcją, w miejscach gdzie jest głośno, jest tak zwany claw, czyli objęcie jej w talii i przyciśnięcie do siebie z okazji tego, że nie możesz usłyszeć co mówi. Robisz wam zdjęcie obejmując ją. W tej fazie kluczem jest to że zwykle można wykorzystać elementy które na pierwszy rzut oka wydają się działać przeciwko nam, takie jak hałas i obecność innych ludzi. Dominujesz kinem, a więc wprowadzasz ją w swój świat. Zmieniasz otoczenie i warunki, wymuszając te zmiany kinem.
3. Kino seksualne nieświadome
W warunkach tanecznych po prostu zaczynasz coraz namiętniej tańczyć, skracając dystans. Swoimi dłońmi baw się jej dłońmi. W warunkach rozmowy, eskaluj w stronę głowy. Dotykaj jej w kontekście rozmowy. Jeśli z czymś się zgadzasz to obejmuj jej włosy i policzek dłonią. Przerywając jej, kładź rękę na jej udzie na krótką chwilę. Opowiadając dotykasz jej ciała. Jeśli na przykład mówisz o urywaniu uszu w Kung Fu, to chwytasz jej ucho. Dalej możesz sprawdzać czy ma zimne policzki, gorące czoło. Odchodząc od niej (np. po szklankę lub do łazienki) przejeżdżaj swoją dłonią po talii lub karku. Jeśli coś dla niej zrobisz, jak na przykład podanie szklanki, wskazuj swój policzek i domagaj się pocałunku. Podobnie jeśli ona dla ciebie coś zrobi to ty całujesz ją w policzek. Robisz wam zdjęcie mówiąc jej aby pocałowała cię w policzek, jeszcze lepiej żeby zrobił to za ciebie skrzydłowy. Jeśli rozmawiacie o urodzie, odchudzaniu się itp. to kładziesz swoją rękę na jej brzuchu (przez ubranie) oceniając pozytywnie jego kształt. Bierzesz jej rękę aby oglądnąć jej pierścionki, możesz dodać rutynę opisując co oznacza noszenie pierścieni na różnych palcach. Można zastosować rutynę na sprawdzanie zaufania.
Na tym etapie werbalnie odnosisz się do jej ciała w kontekście w którym jesteś osobą obserwującą. Każesz więc sobie pokazywać wszelką biżuterię na uszach, języku i brzuchu. To samo z tatuażami, bliznami czy czymkolwiek innym. To samo w drugą stronę. Możesz więc spytać ją o opinię na temat wody kolońskiej którą masz na szyi. Uważaj jednak w tą stronę, aby nie wyjść na kogoś kto robi co może żeby przyciągnąć do siebie uwagę. Na tym poziomie może zacząć się udawanie, że nie jest taka łatwa. Pamiętaj więc, że prawdziwą odmową kina jest oburzenie, często połączone z odejściem. Jeśli po prostu spycha z siebie twoje ręce to jest to wyłącznie jej gra. Dajesz się więc zepchnąć i po chwili ponownie eskalujesz.
4. Kino seksualne świadome
Ta faza to robienie podobnych rzeczy co wcześniej, ale dla nich samych, bez żadnego kontekstu. Operuj dłońmi wokół karku, szyi, uszu, policzków, ust, włosów, bawiąc się nimi lub szarpiąc lekko do tyłu. Kiedy dotykasz głowy kobiety, jej karku, to ona jest wręcz obezwładniona, chce żeby to trwało i żeby koniecznie się powtórzyło. Oczywiście trzeba to zrobić we właściwy sposób. W cudowny sposób. Dotknij końcówek jej włosów, potem nieco wyżej, bliżej głowy, muśnij swoimi palcami jej kark, tak, żeby poczuła dotyk wyraźnie, ale nie za mocno. Kiedy dotkniesz jej karku wykorzystaj to, że twoja dłoń jest duża, a jej kark niewielki i pozwól, żeby twój kciuk dotknął tego wrażliwego miejsca za uchem. Dłońmi jeździj po jej rękach coraz wyżej. W warunkach tanecznych wciskaj swoją nogę w jej krocze. Ustawiaj ją przed sobą tak, aby członek był na jej pośladkach. Przesuwaj jej dłońmi po jej piersiach i swoich pośladkach lub udach. W końcowej części tej fazy dotykasz swoimi dłońmi jej pośladków.
Do kina dodajesz werbalne podteksty dotyczące całowania się i pieszczenia, ewentualnie seksu, ale niezbyt mocne. Na przykład dajesz jej napić się ze swojej szklanki, po czym gdy to zrobi to mówisz, że pośredni pocałunek macie już za sobą. Mówisz jej, że wygląda tak jakby chciała cię pocałować. Jeśli pali, to gdy skończy podaj jej tic-taca lub gumę do żucia. W momencie w którym je przyjmuje powiedz: „to jakbyśmy się mieli później całować”.
5. KC
Jedna ręka na kark, druga na policzek, patrzę się trochę agresywnie i całuję. Koniec kropka. Wszelkie werbalne KC dla mnie się gorzej sprawdzają.
6. FC
Prowadzę do sytuacji w której całujemy się w wygodnej pozycji, zwykle leżącej. Zaczynam jeździć ręką po jej ciele, najpierw przez ubrania potem pod nimi. Całują ją po szyi i dekolcie. Stopniowo rozbieram emanując silne stany seksualne. Jeśli pojawia się LMR zwalczam go zwykle dokładnie tak jak opisuje Mystery. Kocham LMR : ).
Dodam jeszcze tylko, że jeśli rozstaję się i spotykam ponownie to zakładam, że muszę wznowić eskalację od jednej fazy w tył w porównaniu do tego na czym skończyłem. Jeśli HB jest jakąś znajomą znajomego, albo miała cokolwiek ze mną do czynienia, np. jest efektem net game to na powitanie od razu całuję ją w policzki.
22 mar 2009
Ciągi w perswazji
Jeśli chcemy kogoś do czegoś przekonać, to należy podać kilka powodów, nawet jeśli część z nich jest nielogiczna, np. ”bo ja tak chcę”. Ciąg powodów jest nie do odrzucenia, bo umysł nie może sprzeciwiać się im wszystkim na raz. To jest sprawdzone przez specjalistów i dlatego możecie zaufać temu co piszę. Poza tym skoro jest kilka powodów to coś w tym musi być, nawet jeśli na pierwszy rzut oka się z tym nie zgadzamy. Widzicie? Właśnie to zastosowałem ... Macie więc od razu przykład.
Kolejna sprawa. Najlepiej zapamiętujemy argument lub fakt który jest na samym końcu. Tam więc umieszczamy to co chcemy aby rozmówca zapamiętał. Jestem po studiach, dość chudy i mieszkam w Krakowie. Wymieniłem Kraków na samym końcu bo chcę abyście kojarzyli mnie z Krakowem. W moim interesie jest promowanie Projektu Kraków. I z czym się Wam teraz kojarzy Samuel?
Jeśli wymieniacie kilka opcji, to ta która wydaje Wam się dość szaloną, którą rozmówca jest najmniej skłonny przyjąć, umiejscawiacie w środku. Jeśli więc chcecie zaprosić świeżo poznaną kobietę do łóżka, możecie powiedzieć. „Teraz możemy się wymienić numerami telefonów, iść do Ciebie, lub pożegnać się i nigdy już nie spotkać.” Nie pozwalacie dojść do głosu po środkowej opcji i nie dajecie czasu do przemyślenia jej. Została jednak przedstawiona. Wasza rozmówczyni nie może zarzucać, że chcecie zaciągnąć ją do łóżka, bo przecież tego nie robicie. Opcja jednak padła i ona ją rozważa. To, że nie spotkanie się już nigdy zostało przedstawione na samym końcu ułatwia, bo pozostawia chęć zbliżenia, poczucie starty która jeszcze nie nastąpiła.
Kolejna sprawa. Najlepiej zapamiętujemy argument lub fakt który jest na samym końcu. Tam więc umieszczamy to co chcemy aby rozmówca zapamiętał. Jestem po studiach, dość chudy i mieszkam w Krakowie. Wymieniłem Kraków na samym końcu bo chcę abyście kojarzyli mnie z Krakowem. W moim interesie jest promowanie Projektu Kraków. I z czym się Wam teraz kojarzy Samuel?
Jeśli wymieniacie kilka opcji, to ta która wydaje Wam się dość szaloną, którą rozmówca jest najmniej skłonny przyjąć, umiejscawiacie w środku. Jeśli więc chcecie zaprosić świeżo poznaną kobietę do łóżka, możecie powiedzieć. „Teraz możemy się wymienić numerami telefonów, iść do Ciebie, lub pożegnać się i nigdy już nie spotkać.” Nie pozwalacie dojść do głosu po środkowej opcji i nie dajecie czasu do przemyślenia jej. Została jednak przedstawiona. Wasza rozmówczyni nie może zarzucać, że chcecie zaciągnąć ją do łóżka, bo przecież tego nie robicie. Opcja jednak padła i ona ją rozważa. To, że nie spotkanie się już nigdy zostało przedstawione na samym końcu ułatwia, bo pozostawia chęć zbliżenia, poczucie starty która jeszcze nie nastąpiła.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

